Warszawski Maraton Fotograficzny 2024
Niemal równo rok temu, we wrześniu 2024 r., uczestniczyłam w kolejnym Warszawskim Maratonie Fotograficznym 2024 (WMF). To była piąta edycja tego wydarzenia, a moja czwarta. Fantastycznie jest patrzeć, jak z roku na rok ta idea się rozwija. A my, fotografujący amatorzy i profesjonaliści, rozwijamy się wraz z nią! W najbliższą sobotę, 6 września 2025 r., odbędzie się kolejna odsłona WMF (Warszawski Maraton Fotograficzny, 6. edycja). Więc najświeższa relacja już wkrótce. Póki co dla tych, co pierwszy raz, poniżej kilka wskazówek dotyczących uczestnictwa w Warszawskim Maratonie Fotograficznym.
Jeżeli po raz pierwszy słyszysz o maratonie, to jest to dzień, kiedy w Warszawie (bo warszawski) zbierają się miłośnicy fotografii z całej Polski (i nie tylko), aby pomiędzy godziną 12 a 20 stworzyć zdjęcia na zadane tematy. Każda edycja ma swój temat przewodni, w poprzednim (2024) roku było to „Tu i teraz”. W obecnym, 2025 roku, tematem przewodnim Warszawskiego Maratonu Fotograficznego jest „Kadr wart tysiąca słów:”
Warszawski Maraton Fotograficzny 2024: zasady
Oprócz tematu przewodniego są tematy konkretnych zdjęć. Te tematy należy zinterpretować na swoich fotografiach. W jaki sposób? Każdy w swój własny!
W tym roku, podobnie jak w ciągu trzech ostatnich lat, trzeba zrobić 8 zdjęć w 8 godzin. Myślę, że to bardzo dobry pomysł, by ograniczyć czas i liczbę zdjęć właśnie do ośmiu (godzin i sztuk). W pierwszej i drugiej edycji należało bowiem wykonać 12 zdjęć w 12 godzin i to było niesamowicie wyczerpujące. Pamiętam, że około 10. tematu już zupełnie nie myślałam, moim jedynym marzeniem było zrobić jakiekolwiek zdjęcie, oddać zestaw i wrócić do domu.
O II edycji maratonu (tej ekstremalnej) możesz przeczytać w artykule Warszawski Maraton Fotograficzny 2019
III edycja Warszawskiego Maratonu Fotograficznego: Warszawski Maraton Fotograficzny 2022
Więc tak, 8 zdjęć to zdecydowanie w punkt. Choć też jest ogromne zmęczenie, to jednak można je pokonać.
Kolejnym ograniczeniem jest brak możliwości jakichkolwiek poprawek zdjęć po ich wykonaniu. Nie można nawet wykadrować ani wyprostować gotowego zdjęcia, to dyskwalifikuje całą serię. Należy również korzystać wyłącznie z jednego aparatu lub smartfona. Można za to używać różnych obiektywów, filtrów, podwójnej ekspozycji, freelensingu, wazeliny, lusterka do odbić, podstawionych modelek i modeli, rekwizytów, sztucznego oświetlenia i tego, co przyjdzie Ci do głowy.
Ale jeśli fotografujesz analogowo, to póki co niestety nie możesz wziąć udziału w WMF.
Pomimo tego czuję, że w 2025 roku będzie się działo! Rekordowa liczba uczestników i ekscytujący temat przewodni!
Warszawski Maraton Fotograficzny 2024: tematy
Jak zawsze, moją największą ekscytację budzą tematy zdjęć Warszawskiego Maratonu Fotograficznego. Cztery pierwsze tematy otrzymuje się na starcie, równo o godzinie 12. Kolejne cztery – w punkcie pośrednim, otwartym dla maratończyków po kolejnych 3 godzinach. Tematami Warszawskiego Maratonu Fotograficznego w 2024 roku były:
- Razem
- Z perspektywy żaby
- Z lotu ptaka
- Autorska interpretacja swojego numeru startowego
- Z bliska
- W ruchu
- W bezruchu
- Osobno
W ostatnim punkcie, który w tym roku był zlokalizowany w Varso Tower, budynku, z którego roztacza się fantastyczny widok na panoramę Warszawy, należało oddać finalny zestaw 8 zdjęć (ważne: w formacie jpg). Nawet zostałam uwieczniona przez jednego z uczestników podczas wyboru finałowej ósemki:

Mam to w głowie!
Choć w Warszawskim Maratonie Fotograficznym nie trzeba biegać ani się ścigać, nie trzeba nawet chodzić, równie dobrze można jeździć, to jednak chodząc po mieście w poszukiwaniu interpretacji tematów tych kilometrów robi się całkiem dużo. W ubiegłym, 2024 roku, w przeciwieństwie do wcześniejszych maratonów, postanowiłam hołdować powiedzeniu, że „jak się nie ma w nogach, to się ma w głowie”. To tak w nawiązaniu do ulubionego powiedzenia Legalnego Męża (który nie znosi ryb), że „głowa psuje się od ryby”. W związku z tym zaplanowałam się zbytnio nie nachodzić. Nawet mi wyszło, bo sześć z ośmiu zdjęć zrobiłam w bezpośrednich okolicach Alej Jerozolimskich.
BTW, czy wiesz, skąd pochodzi nazwa Aleje Jerozolimskie? Sprawdź koniecznie!
Ale nie odbiegając od tematu. Rzeczywiście, przemyślałam wcześniej, że bez względu na pogodę chcę fotografować w kolorze (w tym roku odkryłam wbudowane presety kolorystyczne w moim Fuji i się w nich wprost zakochałam), że motywem przewodnim serii zdjęć uczynię kolor czerwony i jego odcienie (co wyczuliło moje zmysły na widzenie tego koloru, a potem się zastanawiałam nad interpretacją tematów) oraz że będę robiła „czyste”, nieco minimalistyczne kadry mocno zawężone do danego tematu.
Warszawski Maraton Fotograficzny 2024: moje finałowe zdjęcia
W 2024 roku tematy WMF były mocno techniczne, więc zdjęcia tworzyłam z największą przyjemnością. Oto one:








Król jest nagi, a królowa tylko jedna?
Z roku na rok poziom prac maratończyków zauważalnie rośnie. To bardzo cieszy, choć nie zazdroszczę jurorom konieczności wyboru najlepszych z najlepszych prac.
Ale niestety, w pięciu dotychczasowych edycjach Warszawskiego Maratonu Fotograficznego cztery pierwsze miejsca zdobyli mężczyźni i tylko jedno kobieta. Może to kwestia rachunku prawdopodobieństwa, bo jak więcej mężczyzn startuje, to więcej mężczyzn wygrywa. Ale na chwilę obecną wśród zwycięzców proporcje są mężczyźni 4 : kobiety 1. Czekamy na kolejną Królową!
Tymczasem, do zobaczenia na starcie oraz mecie Warszawskiego Maratonu Fotograficznego 2025!
